0

Twój koszyk jest pusty

Jarosław Maślanek

Liczby ostatnie

Liczby ostatnie
Data premiery
2021-02-25
Liczba stron
320 w oprawie twardej
ISBN
978-83-8196-180-6
Wybierz wersję produktu:
45,00 zł36,00 zł
20,00 zł

Powieść Liczby ostatnie Jarosława Maślanka jest rozpisaną na kilkadziesiąt lat historią, w której bohater przeprowadza czytelnika przez cywilizację na skraju upadku. Wydarzenia te obejmują historię pokolenia mierzącego się z lawinowo narastającymi zmianami klimatycznymi i polityczno-ekonomicznymi oraz historię jednostki tracącej podmiotowość w zagarniającym wolność cyberpaństwie. Maślanek w swojej piątej książce opisuje napięcie między naturą a cywilizacją, tym samym prognozując dystopijne przesilenie.
Autor nominowany do EU Prize for Literature 2019 ostrzega przed konsekwencjami zmian kiełkującymi w przetrzebionej tajemniczą zarazą ludzkości, kiedy historia skręca w kierunku, w którym nie chcemy podążać, a problemy, przed którymi stajemy (właściwie już – tkwimy po uszy) za nic mają administracyjne granice.

Informacje o autorze
Recenzje i wywiady
Maślankowi udaje się zachować wiarygodność uniwersalnej narracji, bo nie szarżuje, co zniszczyło już kilka dystopijnych książek najlepszych nawet autorów. Z czasem książka zaczyna przypominać groteskowe filmy Piotra Szulkina, które poprzez science fiction opowiadały o mechanizmach władzy i propagandy. W „Liczbach ostatnich" też pojawia się szulkinowski wisielczy humor. […] niejednoznaczna treść [powieści] nie daje spokoju długo po zakończeniu lektury. Jacek Cieślak, 24.02.2021, RZECZPOSPOLITA
Relacja z premiery książki. Z Jarosławem Maślankiem rozmawia Katarzyna Hagmajer-Kwiatek
„Liczby ostatnie” łączą apokaliptyczną wizję z tęsknotą za światem wartości, gdzie miłość i przyjaźń są ostoją życia […]. Dobrze napisana dystopia musi przerażać możliwością spełnienia, ta z prozy Maślanka wydaje się nadto bliska. Rafał Pikula, 6.04.2021, PRZEGLĄD
Powieść Maślanka zdaje się do niczego niepodobna, ale w sposobie opisywania relacji, w kadrowaniu przestrzeni, w podejściu do nakreślania ludzkich charakterów, w tym wszystkim pobrzmiewają echa Coetzee, Vesaasa, Szulkina czy Wellsa. To książka rzecz jasna mroczna i to mrokiem bardzo namacalnym, ale jednocześnie momentami zabawna i groteskowa. 5.04. 2021, MELANCHOLIA CODZIENNOŚCI
Przez tę naprawdę dobrze napisaną, mięsistą prozę brnie się jak przez błoto, jak przez cuchnącą miazgę, przepełnioną brudem fizycznym i moralnym, chorobami, nieszczęściami, atmosferą upadku, degradacji i gnicia, wszelaką okropnością […]. Jest to lektura przykra, przykrością odwrotnie proporcjonalną do uznania dla daru pisarskiego autora. Atmosfery nędznej apokalipsy, która budzi skojarzenie z elliotowskim zdaniem o świecie, który kończy się „nie z hukiem, lecz ze skomleniem”. Krzysztof Lubczyński, 12.04.2021, TRYBUNA